niedziela, 3 kwietnia 2011

Dzień dobry, Słońce - dziś jestem ptakiem

Znowu upłynął tydzień, znowu jest sobota, kiedy mogę pobyć sam na sam ze swoimi myślami. Jutro przede mną ciężki dzień, trzecia rocznica odkąd mojego Syna nie ma z nami. Ale to będzie jutro... inne emocje, inne myślenie. Uświadomiłam sobie, że odrzucałam książki w ogóle w tym ciężkim dla siebie czasie, ale teraz małymi kroczkami zaczynam do nich powracać. Czuję w nich dobroczynną siłę sprawczą. Treści w nich zawarte przynoszą mi ulgę i spokój. Ostatnio w książce, którą czytałam natknęłam się na list, napisany przez syna autorki tejże książki, a skierowany właśnie do niej. Gdyby nie końcowe zdanie pod tym listem, podejrzewam, że moja reakcja byłaby inna. Adresatka prosi, aby przekazywać go dalej. A ja uważam, że tylko nasze serca będą wiedziały, do kogo ten list powinien trafić. Z całego listu chcę wybrać tylko to, co mi w duszy gra, zmieniając przy tym początek. Ja chcę napisać list do Syna...

Kochany mój Synku,

Wiele razy zabierałam się do napisania listu do Ciebie, ale nie znałam i dalej nie znam Twojego adresu, dokąd więc mam go wysłać? Dziś wyszłam na spacer z nieodłączną muzyką i usłyszałam chyba to, co tak bardzo chciałam od dawna usłyszeć. Piękna pogoda, jasne niebo bez jednej chmurki i męski, ciepły głos, który śpiewa: "Dzień dobry, Słońce - dziś jestem ptakiem...", czyli wysyłam ten list w przestworza. Mam tylko nadzieję, że go odnajdziesz. Synku, chcę żebyś wiedział, że bardzo za Tobą tęsknię, a ten czas tak szybko leci. Znowu zmieniają się kartki w kalendarzu, pory roku. Nawet nie potrafię wyobrazić sobie, jak tam u Ciebie jest...

Synku, wszystko w naszym życiu jest procesem, dojrzewamy do pewnych decyzji, by po czasie znaleźć odpowiedź na pytania, które wtedy były dla nas za trudne. Od jakiegoś czasu dojrzewa we mnie myśl, że cieszę się, iż dane nam było mieć Ciebie, chociaż przez te 22 lata Twojego życia, a one (te lata) tak szybko minęły. Wdzięczna jestem Opatrzności, że to właśnie Ty byłeś moim Synem. DZIĘKUJĘ ZA TWOJE ŻYCIE. Chcę Ci powiedzieć, że JESTEŚ MOIM SYNKIEM NADAL, TYLKO W INNEJ POSTACI - JESTEŚ ŚWIATŁEM, JESTEŚ MIŁOŚCIĄ, JESTEŚ PROMYKIEM BOSKOŚCI, bo czymże innym można być w myśl danej nam obietnicy? A teraz Synku przeczytaj uważnie, co ktoś inny napisał (syn do matki), a ja spełniam jej prośbę i podaję dalej, czyli do Ciebie. W tym liście odnajdziesz głos mojego serca...

WŁAŚNIE W TEJ CHWILI:

Ktoś wspomina, że był z Ciebie dumny
Ktoś wspomina i myśli o Tobie serdecznie
Ktoś wspomina, że mu na Tobie zależało
Ktoś za Tobą bardzo tęskni
Ktoś chciałby Ci o czymś opowiedzieć
Ktoś chciałby być z Tobą
Ktoś ma nadzieję, że jest Ci tam dobrze
Ktoś jest wdzięczny za pomoc, której mu udzielałeś
Ktoś wspomina, że trzymał Ciebie za rękę
Ktoś chce, żebyś był szczęśliwy, tam gdzie jesteś
Ktoś pragnie Twojej obecności
Ktoś nie może się doczekać, żebyś wyszedł mu na spotkanie
Ktoś wspomina, że cieszył się z Twoich sukcesów
Ktoś wspomina, że ofiarował Ci swoją miłość
Ktoś myśli, że BYŁEŚ I JESTEŚ DAREM
Ktoś chciałby Ciebie uścisnąć
Ktoś Ciebie kocha
Ktoś podziwiał Twoją walkę z chorobą
Ktoś wspomina, że opiekował się Tobą
Ktoś uśmiecha się myśląc o Tobie
Ktoś wspomina, że płakał na Twoim ramieniu
Ktoś marzy o spotkaniu z Tobą
Ktoś wspomina, że bawił się z Tobą do białego rana
Ktoś wspomina, że marzył, by dzielić z Tobą swoje życie
Ktoś myśli, że byłeś JEDYNY NA ŚWIECIE
Ktoś wspomina, że chciał Ciebie chronić
Ktoś wspomina, że zrobiłby dla Ciebie wszystko
Ktoś wspomina, że bardzo go obchodziłeś
Ktoś prosi Ciebie o wybaczenie
Ktoś jest wdzięczny za Twoje wybaczenie
Ktoś chciałby się z Tobą pośmiać
Ktoś pamięta o Tobie
Ktoś chciałby Ciebie wysłuchać
Ktoś podziwiał Twoją mądrość
Ktoś chciałby, żebyś teraz z nią/nim był
Ktoś modli się za Ciebie gorąco
Ktoś dziękuje Bogu za Twoją obecność w jej/jego życiu
Ktoś pragnie wiedzieć, że Ty nadal kochasz ją/jego bezwarunkowo
Ktoś czeka na wiadomość od Ciebie
Ktoś wspomina, jak bardzo jej na Tobie zależało
Ktoś myśli o Tobie dzień i w nocy
Ktoś chce opowiedzieć Ci swój sen
Ktoś jest Ci wdzięczny
Ktoś chciałby Cię wziąć w ramiona
Ktoś pragnie, abyś to Ty wziął go w ramiona
Ktoś ceni Twoją duszę
Komuś się śnisz
Ktoś chciałby zatrzymać dla Ciebie czas
Ktoś dziękuje Bogu za Twoją przyjaźń i miłość
Ktoś żałuje, że nie poznał Ciebie lepiej
Ktoś nie może doczekać się, aby zobaczyć się z Tobą
Ktoś kocha Ciebie za to, kim byłeś
Ktoś chciałby podzielić się z Tobą swoim marzeniem
Ktoś uwielbiał być w Twoim towarzystwie
Ktoś chciałby się do Ciebie przytulić
Ktoś kochał Twój uśmiech
Ktoś chce, abyś wiedział, że zawsze będziesz w jego/jej myślach
Ktoś pragnął, abyś go nigdy nie opuścił
Ktoś cieszy się, że byłeś jego/jej najlepszym przyjacielem
Ktoś chciał być Twoim przyjacielem
Ktoś był Ci bardzo oddany
Ktoś marzył o Tobie po nocach
Ktoś żył dzięki Tobie
Ktoś pragnął być przez Ciebie zauważony
Ktoś żałuje, że się do Ciebie nie zbliżył
Ktoś pragnął, by być przy Tobie blisko
Ktoś za Tobą tęskni
Ktoś w Ciebie wierzył
Ktoś potrzebował Twojej opieki i rady
Ktoś pragnął Ciebie całym sercem
Ktoś myśli o Tobie czule
Ktoś pragnie otrzymać od Ciebie taki list
Ktoś potrzebuje Twojego wsparcia
Ktoś potrzebuje Twojej wiary w niego/nią
Ktoś potrzebuje Twojej przyjaźni
Ktoś słucha piosenek, które Ciebie przypominają
KTOŚ BARDZO OCZEKUJE OD CIEBIE TYCH SŁÓW...
Ktoś będzie płakać ze wzruszenia, gdy to przeczyta.
                                                                                             
                                                                                           Twoja mama
                                                                     

6 komentarzy:

  1. Dziś Rocznica
    [*][*][*]
    agata56

    OdpowiedzUsuń
  2. Łączę się w bólu i zapalam wirtualne światełka dla Twojego Syna w trzecią rocznicę.
    (*)(*)(*)
    Od śmierci mojego Syna minęło 5 lat.
    Śmierć dzieci to największa zbrodnia,
    kto, co i jakim prawem o tym decyduje!!!
    Ja-nina

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję (tak mi miło), za te światełka dla Mojego Syna. Chciałabym od razu przesłać światełka miłości Waszym bliskim. W takich momentach jak te, wychodzi słońce i pojawia się uśmiech. Dostrzegam dobroć wirtualnego świta - nie znamy się, a jesteśmy sobie bliscy. Dużo spokoju zyczę...

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Claro,
    czytam Twojego bloga i taką mam refleksję, że niewiele tu odnajduję o Waszej walce z chorobą syna, jak sugeruje objaśnienie tytułu bloga. Jest Ci trudno o tym pisać, mówić...
    Odnoszę też wrażenie, że sama potrzebujesz wsparcia psychologicznego, terapii, że bardzo cierpisz...
    Bardzo Ci współczuję straty syna...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja-nino, ja oczywiście będę pisała o tej walce z chorobą, wiem, że na razie jest tego mało w postach, ale tak się składa, że co i rusz wychodzą nowe tematy, a przy okazji chcę zachować jakiś porządek chronologiczny jeśli już zacznę pisać o samym synu. Ja chodziłam do psychologa, który powiedział mi, że tak naprawdę, to mimo upływu czasu nie przeżyłam dogłębnie żałoby, tylko gdzieś na jakimś etapie ugrzęzłam. Zresztą, ja sama to czuję (opiszę to w którymś poście. Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  6. witaj Claro,
    ten post, do którego się odnosisz-ten z 5.04. z 12.33 to moje słowa. przepraszam, zapomniałam się podpisać.
    Myślałaś w takim razie o skorzystaniu z pomocy takiego terapeuty, który pomógłby Ci przeżyć żal po stracie syna? Tkwienie w jakimś miejscu jest niebezpieczne, szkodliwe dla Ciebie.
    Serdecznie pozdrawiam,
    zea

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu,

Zanim napiszesz choćby jedno słowo, nie krytykuj, nie osądzaj, tak od razu! Znasz raptem mój pseudonim, ale nie znasz mojej historii...